wtorek, 11 grudnia 2007

nie jest tak, jak ma być | sufitsufitsufitsufit

to życie, którym żyję, nie jest moje.
kim jest co ciało, którym jestem?
nawet nie jestem pewna, że to nie sen

wkradł się gdzieś błąd do systemu,
który kierował moim życiem
kiedy?

mam tylko świadomość, że to nie to,
zgubiło się, zalane przez miliony obrazów,
dźwięków, zapachów, słów, melodii

ale tylko jeden raz mam na to wszystko
czas, co z tego

nic nie wiem ostatnio, może by ktoś
miał coś ciekawego do powiedzenia?

śniło mi się dziś, że latam
niestety z góry ograniczał mnie sufit
nawet .#. we śnie

eż do dupy
co za sentymentalizm

beksiński z.

niedziela, 2 grudnia 2007

weekendowe podróże


nigdzie.
z nigdzie
do nigdzie.
sobą jestem
tylko w
podróży pomiędzy

tuż nad 'tryptyk'

wtorek, 27 listopada 2007

posłuchaj

Recoil 'Breath control' prosze sobie znaleźć i posłuchać

a w międzyczasie strach się bać

poniedziałek, 26 listopada 2007

offoludek

cz. 2
Lecąc obserwował wszechświat. Był taki piękny! Gwiazdy, komety, pulsary tak pięknie świeciły! Niewyobrażalne bogactwo jasności zadziwiło go ale i dało szczęście (...) Zobaczył Ziemię i pomyślał, że jest bardzo piękna.

cz. 3
Wylądował na pustyni. Wysiadł i rozejrzał się. Niekończące się wydmy, błękitne niebo i słońce. Pomyślał, że musi tu być cudownie. Ruszył w drogę. Od tej chwili rozpoczęła się jego wędrówka po Ziemi.

opowiesc o offoludku _ pure original

Pewnego dnia na odległej gwieździe wstało słońce. Wraz z nim obudzili się jej mieszkańcy. Byli ludźmi tak, jak i my, lecz żyli w zupełnie innym świecie niż my. A dziś nadszedł dla nich wielki dzień. Jeden z nich miał wyruszyć w daleką podróż, aż na Ziemię bo już od dawna wiedziano, że tam ludzie mają większą wiedzę od mieszkańców gwiazdy. Wierzono, że są mądrzejsi i tworzą fascynujące rzeczy. Celem wybrańca było ich poznać, zaprzyjaźnić się i nuaczyć się.
Wyruszył w podróż.